Zapomniana kwintesencja kobiecości. Podwiązki na ślub, studniówkę i na co dzień

Share on Google+0Share on Facebook0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0Share on LinkedIn0Share on StumbleUpon0Share on Tumblr0

bride leg with garterMówią, że nosi się je dziś tylko na wyjątkowe okazje. Podwiązki na ślub i na studniówkę? Nie tylko. Dziś nieco zapomniane, mogą być pięknym i zmysłowym dodatkiem także w innych sytuacjach.

Historia podwiązek
Podobno już w starożytnej Grecji kobiety zwykły nosić długie skarpety za kolano jako element ubioru roboczego. W średniowieczu pończochy stały się obowiązkowym elementem stroju wyjściowego mężczyzn i kobiet – aby zapobiegać ich zsuwaniu się, stworzono podwiązki. Początkowo były to paski, które wiązano tuż nad kolanami. Niestety niejednokrotnie podwiązki nie spełniały swego zadania, a niesforne pończochy wymykały się niezależnie od tego, jak mocno je wiązano. Z czasem zaczęto więc dopracowywać technikę, szyjąc podwiązki z bardziej elastycznych materiałów. Dzięki zmianom noszenie tego elementu garderoby było bardziej efektywne i zdrowe – rozciągliwe podwiązki nie blokowały dopływu krwi.

Wraz z rozwojem mody damskiej wprowadzono pasy do pończoch. Zakładane na bieliznę pomagały podtrzymać pończochy dzięki specjalnym haftkom – to był jeden z pierwszych kroków do wyeliminowania podwiązek z rynku.

Kolejnym zagrożeniem okazały się być rajstopy. Choć jako dopełnienie przyodziewku znane były już w XI wieku, nie od razu wyparły pończoszano-podwiązkową konkurencję.
Dopiero w dobie rewolucji przemysłowej rajstopy z typowego męskiego atrybutu mody zmieniły się w powszechny i lubiany element kobiecej garderoby. Panie doceniły przede wszystkim wygodę i brak niespodzianek związany z nieoczekiwanym zsuwaniem się osłony z nóg.
W ten sposób podwiązki, jako seksowny i pełen uroku dodatek do bielizny stały się nieco zapomniane. Obecnie większość kobiet zakłada je tylko na wyjątkowe okazje.

Podwiązki na studniówkę
Jedna z pierwszych okazji, gdy współczesna młoda dama może założyć podwiązki, nadarza się tuż przed egzaminem maturalnym. Podwiązkę na studniówkę – obowiązkowo czerwoną i najlepiej do kompletu z bielizną w tym samym kolorze – licealistka musi mieć na sobie po to, żeby sprzyjało jej szczęście. Mówi się także, że ten sam zestaw powinna nosić w czasie pisania matury, aby wszystko poszło po jej myśli.

Podwiązki na ślub
Do białych ślubnych pończoch najbardziej pasuje oczywiście biała podwiązka. Nie zobaczy jej nikt poza Panem Młodym w noc poślubną, można więc wybrać taką z niebieską ozdobą, lub w całości zabarwioną na ten kolor. Dlaczego? Uważa się, że właśnie niebieski symbolizuje wierność.
Wciąż popularny jest też przesąd o konieczności posiadania ‚czegoś niebieskiego’ wśród ślubnych gadżetów Panny Młodej. Takim uroczym dodatkiem można ozdobić również rajstopy. To z pewnością pobudzi zmysły obojga małżonków w noc poślubną.
Podwiązki na co dzień

Samonośne, kabaretki, albo ciepłe, grzejące lepiej niż podkolanówki – moda na noszenie pończoch powraca. Noszone wraz z pasem to jeden z tych elementów kobiecej garderoby, który potrafi rozpalić zmysły i wyobraźnię partnera, warto więc czasem zaszaleć i uzupełnić ten komplet zmysłowymi, koronkowymi podwiązkami. Nawet te panie, które od lat stawiają na rajstopy, powinny mieć w swojej szafie co najmniej jeden taki zestaw. Może to być nie tylko przełamanie nudnego schematu, ale i sposób na poprawienie sobie nastroju.

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Antyspam * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.